O autorze
Szczepan Jabłoński
Menedżer marketingu, CEO w agencji GMP Advertising. Jest też jej założycielem.
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW. Studia MBA w Institute Francais de Gestion ukończył z wyróżnieniem. W 2013 roku ukończył program AMP IESE Barcelona.
Doświadczenie w reklamie zdobywał pracując w McCann Erickson (m.in. dla TP S.A., Bols i Nestle) oraz Centrum Promocji Młodzieżowej (funkcja Business Development Managera).
Jego dokonania zawodowe zostały docenione przez redakcję magazynu Media&Marketing Polska, zaliczając go do grona 300 osób, które miały największy wpływ na rozwój reklamy w Polsce.

Kreowanie wizerunku przedsiębiorstwa

Kreowanie wizerunku działalności gospodarczej jako wielkiej firmy www.inbound-polska.pl
Większość przedsiębiorców uważa, że kreowanie wizerunku własnej firmy jest bardzo ważne. Zwykle oznacza to umieszczanie w Internecie pięknych zdjęć biurowca, w którym mieści się firma, wielkich hal magazynowych czy produkcyjnych. Towarzyszą temu pozowane zdjęcia Zarządu w eleganckich wnętrzach. Tylko czy technika sprzedaży "na korporację" ma sens?

Trzeba spojrzeć na problem z kilku różnych perspektyw. Pierwszą z nich jest przyjęta strategia marketingowa. Jeśli firma kieruje swój produkt do wielkich korporacji, musi przedstawiać się jako solidny i wiarygodny partner, z którym można prowadzić rozmowy na wysokim szczeblu. Powinna zatem zaznaczyć, że posiada biuro w szklanej wieży w centrum dużego miasta, skąd rozciąga się piękny, panoramiczny widok. W takim wypadku jej postrzeganie przez zagranicznych, szczególnie zachodnich kontrahentów, będzie bardzo pozytywne. W przypadku kiedy produkt jest kierowany do sektora MSP lub odbiorcy indywidualnego, zbyt ładne biuro może nie być atutem, podobnie jak pozowane zdjęcia. Będzie tworzyć dystans między odbiorcą a dostawcą, budując niewidzialną barierę dla sprzedawców. Generalnie jako ludzie wolimy, aby osoba prowadząca z nami interesy czy sprzedająca nam produkty była podobna do nas - sprawia to wrażenie dużo większej przystępności i automatycznie tworzy więź pomiędzy sprzedającym a kupującym.



Druga perspektywa to prawda. Kiedyś mówiono, że czas wszystko i wszystkich weryfikuje. Obecnie w jego rolę wcielili się anonimowi internauci. Jeśli firma przedstawi jakiś budynek jako swój, pokaże zdjęcia zrobione w innych miejscach, opisując je jako własna siedzibę - zostanie to bardzo szybko zweryfikowane. W miejsce zamierzonego wizerunku statecznej, wielkiej korporacji wejdzie ogromny kryzys zaufania, który będzie bardzo trudno naprawić. Żyjemy w czasach pełnej otwartości i brak transparentności wizerunku stał się dramatem, prowadzącym często do utraty udziału w rynku, a czasem bankructwa. Niestety wśród właścicieli firm często istnieje pokusa "koloryzowania" wyglądu biura, hali produkcyjnej czy magazynów. Czasem można nawet spotkać zdjęcie modela, które jest podpisane nazwiskiem prezesa czy pracownika. Na szczęście zdarza się to coraz rzadziej.

Trzecia perspektywa to tendencje, które wskazują na większe zaufanie do przedsiębiorstw lokalnych, sąsiedzkich, polskich. Już nie kupujemy tego, co jest standaryzowane dla całego świata. Wielkie korporacje dawno to zauważyły, jak McDonald's wprowadzający "Wieś Maca" z kiełbasą. Firmy lokalne bardzo szybko rosną w siłę właśnie dzięki "sąsiedzkiemu" wizerunkowi. Jako konsumenci chcemy kupować produkty zdrowe, lokalne, których pochodzenie jest znane. A ich właściciel nie wygląda jak Blake Carrington, wyjeżdżający swoim Bentleyem z rezydencji w Konstancinie do biurowca w centrum Warszawy.

Budowany wizerunek przedsiębiorstwa powinien być przede wszystkim spójny i zaplanowany. Zbudowany na strategii marketingowej, dzięki której jest taki sam na stronie internetowej, w mediach społecznościowych czy informacjach prasowych. Firmy powinny budować go konsekwentnie, przez lata, nie zmieniając co roku pozycjonowania. Powinien opierać się na prawdzie, która w dzisiejszych czasach bardzo szybko zostanie zweryfikowana, jak stanowisko Prezesa Zarządu w jednoosobowej działalności gospodarczej.
Trwa ładowanie komentarzy...